To już niestety po raz ostatni spotkaliśmy się we wspólnym gronie. W dniach od 29 kwietnia do 4 maja 2012r. gościliśmy w Rumunii, która była koordynatorem naszej międzynarodowej współpracy. Po dwóch latach dobiegł końca projekt, w którym wspólnie poznawaliśmy się nawzajem, integrowaliśmy się i świetnie się bawiliśmy.

A oto jak przebiegała ta wizyta…

 

DZIEŃ 1

O godzinie 19:00 nasi uczniowie żegnani przez rodziców i rodzeństwo wsiedli do busika, gdzie czekali już opiekunowie a także dwaj panowie kierowcy. Pomachaliśmy i wyruszyliśmy w długą, ponad 20 godzinną podróż. Na miejsce dotarliśmy w poniedziałek 30 kwietnia w godzinach popołudniowych.

DZIEŃ 2

Zmęczeni ale szczęśliwi, że dotarliśmy na miejsce rozlokowaliśmy się w swoich pokojach. Następnie udaliśmy się na spóźniony obiad, gdzie przywitaliśmy się z obecnymi już nauczycielami z Turcji, Rumunii i Węgier. Potem delektowaliśmy się spokojem okolicy i piękną pogodą. Spać poszliśmy dosyć wcześnie, bo na drugi dzień zaplanowano daleką wycieczkę i musieliśmy wcześnie wstać.

DZIEŃ 3

Rano pyszne śniadanie, a następnie zapakowaliśmy się do autobusu i wyruszyliśmy. Choć droga daleka, to jednak nikomu się nie nudziło. Śpiewom i rozmowom nie było końca.

Aż wreszcie dotarliśmy. Ponieważ cel wycieczki to była tajemnica, dopiero na miejscu dowiedzieliśmy się, że zaraz zobaczymy Czerwone Jezioro (Red Lake), które leży w Karpatach Wschodnich. Sporą ciekawostka jest fakt, że stojąc na brzegu można zobaczyć drzewa, które wyrastają z jeziora. Niesamowity widok. Oczywiście będąc w górach nie mogło zabraknąć krótkiej wycieczki w celu podziwiania skalnych widoków. A naprawdę było na co popatrzeć. Zapierające dech w piersiach krajobrazy. Oprócz tego po drodze rozstawione były straganiki, gdzie można było się zaopatrzyć w różnego rodzaju pamiątki.

Następnie udaliśmy się na obiad- przepyszny- i nad zaporę. Ogrom i piękno trudno opisać słowami. Tam trzeba być i samemu tego doświadczyć.

DZIEŃ 4

Ten dzień przeznaczony był na wizytę w jednej dwóch szkół biorących udział w projekcie ze strony rumuńskiej ( dwie różne szkoły, połączone pod wodzą jednego dyrektora). Mieściła się ona w Draxeni, małej wiosce oddalonej prawie 2 godziny autobusem od naszego miejsca pobytu. Tam każda ze szkół zaprezentowała to, co miała wcześniej przygotować – nagrania dotyczące świąt i tradycji danego państwa. Oprócz tego nastąpiło wzajemne wręczenie prezentów. Zwiedziliśmy szkołę, zrobiliśmy zdjęcia i udaliśmy się do Jassy (Iasi) – największego miasta w naszej okolicy. Zobaczyliśmy (remontowany) Teatr Narodowy, zwiedziliśmy cerkiew i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie pod pomnikiem Księcia Zjednoczonych Księstw Mołdawii i Wołoszczyzny - Aleksandra Jana Cuzy.


DZIEŃ 5

Ten dzień to wizyta w drugiej szkole w miejscowości Rebricea. Tu czekały nas wokalne występy rumuńskich uczniów. Dodatkowo nasze dzieci także miały możliwość zaprezentować swoje umiejętności w tej dziedzinie – zaśpiewały „Ore, ore” przy gitarowym akompaniamencie pana Irka. Następnie uczniowie udali się na boisko sportowe aby rozegrać międzynarodowe zawody w piłkę ręczną, a nauczyciele zebrali się aby popracować nad raportem końcowym podsumowującym naszą współpracę.

Po ciężkiej pracy zasłużony odpoczynek więc wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego, a następnie kolacja w rumuńskiej restauracji. Mieści się ona w budynku z XVIII wieku, który kiedyś spełniał rolę miejsca przechowywania win. Niesamowita atmosfera, uroczy wystrój wnętrz i fantastyczna obsługa. Po przepysznym posiłku zostaliśmy niespodziewanie zaproszeni do zwiedzenia piwniczki pod restauracją, gdzie przechowywane są różne przetwory, wina i smakołyki. Mamy co wspominać J

DZIEŃ 6

Dzień wyjazdu. Wstajemy wcześnie, pakujemy się, zjadamy śniadanie, żegnamy się z naszymi zagranicznymi znajomymi i wyruszamy w drogę powrotną. Wykorzystujemy czas i podziwiamy widoki za oknem. A jak się nam nudzi patrzenie gramy w UNO. Nic tak nie zbliża jak wspólna podróż i gra J

Do domu docieramy nad ranem drugiego dnia.

Było super, ale „wszędzie dobrze ale w domu najlepiej” !

Poprawiony (środa, 13 czerwca 2012 16:51)